O Irytacjo! Damo nieprzejednana!

Czy może być coś bardziej irytującego od bolących pleców pod koniec ciąży? Albo spuchniętych nóg? Nie, z pewnością nie, na szczęście niedługo się to skończy i będę się mogła cieszyć moim zawiniątkiem przez noce i dnie.

Czy może być coś bardziej irytującego od budzącego się co 15 minut zawiniątka? Nigdy się nie najada, nigdy się wystarczająco nie wyprzytula. I te pieluchy. Co-chwi-lę. Ech, ureguluje mu się nieco tryb dnia i bedzie OK.

Czy może być coś bardziej irytującego od ciągłego noszenia zawiniątka na rękach? Zaczyna być coraz bardziej kumaty w świecie i chce go poznawać a raczkować nie potrafi. Na szczęście i to się kiedyś skończy, bo pozna do czego służą nóżki.

Czy może być coś bardziej irytującego od raczkującego szkraba, który tylko czeka aż się odwrócisz, aby zniknąć pod kanapą? Ty dostajesz zawału, że dziecko przez okno wyskoczyło (co z tego, że jeszcze nie myśli, na pewno wyskoczył!). Żeby tylko zaczął chodzić…

Czy może być coś bardziej irytującego od dosłownie uciekającego dziecka, które za nic ma jeżdżące samochody, rowerowych hipsterów bez hamulców i dzikie zwierzęta w ogrodzie sąsiada (ten rudy kot nie wygląda na przyjaznego). Pewnie wynika to z tego, że nie mówi i nie potrafi się ze mną porozumieć.

Czy może być coś bardziej irytującego od: MAMA, MAMA, MAMA, MAMA, MAMA, MAMA, MAMA, MAMA, MAMA, MAMA, MA-MAAAAAAA, MAMA, MAMA, MAMA, MAMA, MAAAAAAA-MA, MAMA, MAMA, MAMA, MAMA, MAMA.

Matki są superbohaterami. Wspinają się na wyżyny cierpliwości, których nie zna żaden inny gatunek.

😉

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s